Kalendarium

Górny Śląsk uznawany był niesłusznie przez resztę kraju jako zaplecze aparatu władzy gierkowskiej, spokojne i lojalne. Informacje o niepokojach w innych częściach Polski trafiały jednak na podatny grunt. Górny Śląsk reagował na napiętą sytuację społeczno-ekonomiczną roku 1980, który również poznawał trudności w zaopatrzeniu, wzrastającą drożyznę i przymus ponadnormatywnej pracy.

Po przestojach w pracy na Lubelszczyźnie, 14 sierpnia 1980 roku strajk rozpoczyna Stocznia Gdańska im. Lenina. Fala strajków szybko ogarnia całe Wybrzeże i rozlewa się na inne regiony. Ówczesny rząd robił wszystko by ukryć ten fakt przed opinią publiczną. Jednak pomimo szerokiej blokady informacji, wiadomości o wydarzeniach na Wybrzeżu docierały na Górny Śląsk, w tym do Jastrzębia Zdroju.

Przyjeżdżający z innych regionów, a także powracający z wakacji mieszkańcy przywozili ze sobą elektryzujące wiadomości. Nadawało też zagłuszane Radio Wolna Europa. Społeczne nastroje pogarszało złe zaopatrzenie sklepów, w których w bardzo krótkim czasie znikały drożejące artykuły spożywcze. Wyczerpujący system zmianowy, w którym górnicy pracowali przez 30 dni w miesiącu, powiększało jeszcze napięcie i trudności w śląskich rodzinach.

Wszystko to tworzyło sytuację, w której wybuch niezadowolenia społecznego na Śląsku był tylko kwestią czasu.

28 sierpień 1980 | 29 sierpień 1980 | 29-30 sierpień 1980 | 30 sierpień 1980 | 31 sierpień 1980 | 1 wrzesień 1980 | 2 września 1980 | 3 wrzesień 1980

28 sierpień 1980

W dniu 28 sierpnia rozpoczyna strajk Kopalnia Węgla Kamiennego "Manifest Lipcowy" (obecnie KWK "Zofiówka") zatrudniająca około 10 000 górników. Między drugą a trzecią zmianą do załogi zebranej w cechowni przemawia Stefan Pałka, informując o wydarzeniach na Wybrzeżu - w Stoczni Gdańskiej. Ktoś rzuca hasło, że "już strajkuje KWK "XXX-lecia PRL" (obecnie KWK "Pniówek"), na co czekać?". Wiadomość, choć nieprawdziwa mobilizuje ludzi do podjęcia akcji. Trzecia zmiana odmawia zjazdu.

Przedstawiciele protestujących górników domagają się rozmów z ówczesnym dyrektorem kopalni Władysławem Dudą, który pomimo powagi sytuacji stawia warunki, że przyjmie delegację jedynie wtedy, gdy reszta załogi wróci do pracy. Kilka godzin później na kopalnię przyjeżdża minister górnictwa Włodzimierz Lejczak. Próbuje przekonać strajkującą załogę, by podjęła pracę, obiecując podwyżkę.

Wybrano 20 osobowy Komitet Strajkowy. Przewodniczącym zostaje Stefan Pałka, a w jego składzie znaleźli się między innymi: Jan Bożek, Józef Blaut, Barbara Durlak, Leon Głuszak, Janusz Jarliński, Tadeusz Jedynak, Waldemar Maciaszek, Jerzy Mnich, Lech Osiak, Kazimierz Włodarek, Eugeniusz Zandler. Górnicy zapraszają do cechowni dyrektora Dudę. Dyrektor swym wystąpieniem zaognia sytuację, wymyślając zebranym w cechowni górnikom, co powoduje dodatkowe wzburzenie załogi. Lech Osiak i Janusz Jarliński, odpowiedzialni za straż robotniczą w obawie o bezpieczeństwo dyrektora Dudy, zarządzają jego natychmiastowe wyprowadzenie.

Tej samej nocy rozpoczyna strajk KWK "Borynia", zatrudniająca około 5 tysięcy pracujących. Z powodu strajku "Transgóru", przedsiębiorstwa komunikacyjnego przewożącego pracowników na kopalnię, górnicy do pracy przychodzą pieszo. Do kopalni przybywa Jarosław Sienkiewicz, pracownik działu inwestycji kopalni "Borynia", informując o wydarzeniach na Wybrzeżu. Około godziny 6:00 rano do cechowni przybywa kilkaset osób i tam dociera informacja o strajku w kopalni "Manifest Lipcowy".

Zostaje utworzony Komitet Strajkowy, którego przewodniczącym zostaje Tadeusz. Błaszczyk. W skład Komitetu wchodzą między innymi Ryszard Będkowski, Krzysztof Hańcza, Sylwester Głowacki, Wiesław Potęga, Krzysztof Szablewicz. Zbierane są pieniądze na pomnik "Barbórki". Załoga kopalni przyjmuje postulaty ze Stoczni Gdańskiej jako własne oraz dołącza do nich postulaty górnicze, w tym zniesienie czterobrygadowego systemu pracy, wolne soboty i niedziele, podwyżka płac i sprawy personalne, w tym żądanie gwarancji bezpieczeństwa dla strajkujących i ich rodzin.

Wśród listy własnych żądań znajdują się między innymi: dodatki za szkodliwość pracy w zakładach przeróbczych, zwiększenie dodatku z tytułu Karty Górnika, obniżenie wieku emerytalnego, reforma górniczej służby zdrowia, uniezależnienie czternastej pensji od absencji powypadkowej i urlopów okolicznościowych, zaliczenie pylicy płuc do chorób zawodowych, likwidacji talonów na ekskluzywne towary, zasadę dobrowolności pracy nadterminowej, zapewnienie pracownikom dozoru ośmiogodzinnego trybu pracy, poprawa zaopatrzenia, likwidacja sklepów komercyjnych, konieczność racjonalnej gospodarki węglem, zakaz pracy prywatnej na rzecz kierowników kopalń. Lista postulatów zostaje wywieszona na bramie głównej kopalni oraz w cechowni. Około godziny 8:00 do cechowni przybywa minister górnictwa Włodzimierz Lejczak, który zostaje wygwizdany i wyśmiany przez strajkującą załogę.

Plotka o zastosowaniu aresztu domowego wobec Jarosława Sienkiewicza, była nieprawdziwa, ale aktywizuje górników do dalszych akcji. Faktycznie, nieobecność Jarosława Sienkiewicza wynikała z przesunięcia go do pracy w Zjednoczeniu na polecenie zastępcy dyrektora do spraw ekonomicznych KWK "Borynia. Zorganizowano wiec na cechowni i jeszcze przed przybyciem delegatów rządowych domagano się uwolnienia Jarosława Sienkiewicza. Jarosław Sienkiewicz na wiec przyjechał samochodem, wysłanym przez dyrekcję kopalni. Po przybyciu Jarosława Sienkiewicza na cechownie zostaje on wydelegowany do współpracy z KWK "Manifest Lipcowy".

Do strajku przystępuje cała zmiana, czyli około 2 tysiące górników, a także część pracowników dozoru. Do KS zaczynają napływać komunikaty o strajkach w innych zakładach. Ksiądz proboszcz Antoni Łatko z Parafii p.w. Wszystkich Świętych w Szerokiej odmawia mszę świętą w intencji górników. W cechowni górnicy wieszają krzyż oraz obrazy Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Barbary. Komitet Strajkowy zarządza strajk rotacyjny, polegający na udziale dwóch zmian jednocześnie. Strajkujących górników popiera część pracowników dozoru i Kościół.

Dramatycznie przedstawiała się sytuacja na kopalni "XXX-lecia PRL", której załoga liczyła około 7 tysięcy pracowników. Do zebranych przed kopalną górników z drugiej zmiany przemawia Zbigniew Czuczman. Na polecenie dyrekcji na dole uwięziona zostaje pierwsza zmiana. Zablokowane zostają windy zjazdowe, a łączność telefoniczna zostaje odcięta. Po dwóch godzinach uwięzieni na dole górnicy z pierwszej zmiany wyjeżdżają na powierzchnie gdzie spotykają się ze strajkującymi na cechowni górnikami. W zebraniu bierze udział ok. 2,5 tysiąca górników, do których wieczorem dołącza trzecia zmiana.

W skład Komitetu wchodzą przewodniczący Eugeniusz Grzegoszczyk, Zbigniew Czuczman, Adam Kowalczyk, Ewald Kudla, Lisowski, Stanisław Łukasik, Wiesław Matusiak, Juliusz Nowacki, Mirosław Piotrowski, Andrzej Szymczyk, Marian Peszyński, Mieczysław Borowiec, Rybak, Kazimierz Nater. Adam Kowalczyk organizuje straż robotniczą i wyżywienie. Funkcję tę przejmie później Stanisław Łukasik.

Na wieść o rozpoczęciu strajku w KWK "Manifest Lipcowy" i KWK "Borynia" do strajku przystępuje załoga KWK "ZMP" w Żorach. Marian Kosiński z KWK "MPS" zostaje oddelegowany do MKS przy KWK "Manifest Lipcowy".

do góry

29 sierpień 1980

Do kopalni KWK "Manifest Lipcowy" przyjeżdża delegacja partyjno-rządowa ówczesnych władz PRL z wiceministrem górnictwa Mieczysławem Glanowskim, przedstawiciele Zarządu Głównego Związku Zawodowego Górnictwa oraz przedstawiciele I sekretarza KW PZPR.
Komitet Strajkowy przedstawił przybyłym swoje postulaty, w których strajkujący domagali się między innymi:
- zniesienia upokarzającego czterobrygadowego systemu pracy,
- wolnych od pracy sobót i niedziel,
- wolnych związków zawodowych,
- ogłoszenia w środkach masowego przekazu informacji o strajku w KWK "Manifest Lipcowy", który ma charakter solidaryzacji z robotnikami z Wybrzeża.

Przedstawiciele delegacji partyjno-rządowej najpierw próbują przekonać górników, przedstawiając im fałszywą sytuację, że strajk nie ma sensu, ponieważ kopalnia jest jedynym strajkującym zakładem w regionie, kończąc swe wystąpienie pogróżkami pod adresem Komitetu Strajkowego i strajkującej załogi.

Po kilku godzinach, na wieść o przybyciu delegacji z KWK "Borynia" kilkugodzinne rozmowy z przedstawicielami delegacji partyjno-rządowej zostają zawieszone. Chęć przystąpienia do Komitetu Strajkowego deklarują także przedstawiciele OPEC Jastrzębie.

W zaistniałej sytuacji utworzono pierwszy na Śląsku Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z przewodniczącym inż. Jarosławem Sienkiewiczem, oraz wiceprzewodniczącymi: Stefan Pałka i Tadeusz Jedynak, obaj z KWK "Manifest Lipcowy". W skład MKS wchodzą ponadto Janusz Jarliński, Roman Kęmpiński, Władysław Kałduński,. Wacław Kołodyński, Marian Kosiński, Ryszard Kuś, Piotr Musioł, Mieczysław Sawicki, Grzegorz Stawski, Kazimierz Stolarski, Andrzej Winczewski i Kazimierz Włodarek

Po powstaniu MKS Komitety Strajkowe poszczególnych zakładów pracy nie prowadzą już rozmów z delegatami rządowymi i dyrekcjami, by uniknąć manipulacji ze strony władz. Próby takich rozmów są jednak przez władze podejmowane. Pod kopalnią "Manifest Lipcowy" gromadzą się tłumy, w większości matki i żony strajkujących górników, by wyrazić poparcie dla strajkujących.

Na terenie Rybnickiego Okręgu Węglowego, a zwłaszcza na terenie Jastrzębia Zdroju rozpoczęto politykę zastraszania. Rozrzucane są ulotki, mające za cel wywołanie strachu wśród rodzin strajkujących górników.

MKS w imieniu wszystkich strajkujących Komitetów ponawia żądania między innymi podania do publicznej wiadomości informacji o strajkach na Śląsku oraz o powstaniu MKS na KWK "Manifest Lipcowy". MKS, oprócz górniczych żądań, wyraża poparcie dla 21 postulatów wysuniętych przez strajkujące zakłady Wybrzeża, które jako pierwszy dostarcza do KWK "Manifest Lipcowy" Hieronim Ochnio z Zakładów Gospodarki Mieszkaniowej w Jastrzębiu. Hieronim Ochnio pełnił wówczas funkcję łącznika między MKS a Komitetami Strajkowymi w zakładach pracy.

Kopalnia KWK "XXX-lecia PRL" zostaje zabezpieczona, dlatego część załogi, w tym również część członków KS, udaje się do domu. W kopalni zostaje tylko trzecia zmiana. Na nocnej zmianie KS ustala, że strajk będzie miał charakter okupacyjny. W strajku bierze udział około 5 tysięcy górników. Komitet Strajkowy KWK "XXX-lecia PRL" wybrał Zbigniewa Czuczmana na swego delegata do MKS przy KWK "Manifest Lipcowy". Komitet Strajkowy utrzymuje kontakt z innymi kopalniami poprzez kolejarzy i ratowników górniczych. Telefony zewnętrzne są nadal zablokowane Społeczność Jastrzębia Zdroju integruje się. Taksówkarze nie pobierają opłat, przywożąc pod kopalnię żony górników.

Sekretarz POP oświadcza, że miał do dyspozycji oddziały ORMO, ale nie wydał polecenia, by "pogonić" organizatorów strajku, gdyż uznał protest za słuszny

do góry

29-30 sierpień 1980

W nocy z 29 na 30 sierpnia delegacja KWK "Moszczenica" udaje się do KWK "1 Maja" w Wodzisławiu Śląskim, aby przekonać strajkujących tam górników, że negocjacje mają być prowadzone tylko przez MKS przy KWK "Manifest Lipcowy". Ma to nie dopuścić do manipulacji załogami przez władze. Spotkanie z górnikami, na które przybyli przedstawiciele kierownictwa kopalni, odbyło się w cechowni. Obelgi kierownictwa kopalni pod adresem delegacji z KWK "Moszczenica": "precz z chamami z Moszczenicy!" wywołuje wśród zebranej załogi ogromne wzburzenie i przedstawiciele dyrekcji w obawie przed pobiciem opuszczają cechownię.

Po ukonstytuowaniu się KS przy KWK "1 Maja" zostają wydelegowani przedstawiciele do MKS. Do kopalni przyjeżdża delegacja partyjno-rządowa z ministrem górnictwa Włodzimierzem Lejczakiem i sekretarzem KW PZPR Wiesławem Kiczanem, która namawia górników do podpisania odrębnego porozumienia. W wyniku protestów delegatów z KWK "Moszczenica", którzy twierdzą, że pertraktacje powinny być prowadzone z MKS przy KWK "Manifest Lipcowy", delegacja partyjno-rządowa opuszcza kopalnię.

do góry

30 sierpień 1980

Środki masowego przekazu podają do opinii publicznej żądane przez Międzyzakładowy Komitet Strajkowy informacje. To wydanie dziennika było niezwykle skomplikowane. Na Śląsku mówiono o strajku kopalń, gdy reszta kraju oglądała film o wczasach żaglowych. W kopalniach zaczynają powstawać ołtarze i kaplice polowe. Górnicy proszą swych duszpasterzy o spowiedź i msze święte.

Strajk rozpoczyna kopalnia "Wujek". Dyrekcja kopalni wielokrotnie próbuje przekonać załogę, by ta przerwała strajk, jednak nie wywiera presji ani nie grozi konsekwencjami. W skład delegacji do MKS z kopalni "Wujek" wchodzą dwie osoby, w tym Jan Strzelecki.

Pod kopalnię "1 Maja" przyjeżdżają wozy opancerzone, mające za cel zastraszenie strajkującej załogi.

W Szczecinie Kazimierz Barcikowski i przewodniczący MKS Marian Jurczyk podpisują porozumienie kończące strajk. Porozumienie jest korzystne dla strajkujących w kwestiach socjalno-bytowych, natomiast nieprecyzyjne, zdawkowe bądź niepewne w sferze żądań politycznych.

W Warszawie rozpoczyna się V Plenum KC PZPR. Wicepremier M. Jagielski referuje wyniki rozmów ze strajkującymi załogami z Gdańska. Mówi o potrzebie wyrażenia zgody na powstanie nowych związków zawodowych, niezależnych od Centralnej Rady Związków Zawodowych (CRZZ).

Wiadomość o strajkach na górnym Śląsku, pod wpływem silnych protestów, zostaje podana w centralnych mediach masowego przekazu.

do góry

31 sierpień 1980

Powstają niezależne samorządne związki zawodowe na mocy porozumienia z Komisją Rządową podpisanego przez Lecha Wałęsę i Prezydium MKS w Stoczni Gdańskiej.

Pomimo tego porozumienia, idące pod kopalnię rodziny strajkujących natrafiają na milicyjną blokadę. Wydelegowany przez KS Zbigniew Grab grozi przerwaniem rozmów MKS z komisją rządową, jeżeli funkcjonariusze nie zostaną natychmiast wycofane. W ciągu 3 minut samochody blokujące przejście znikają, a sukces Komitetu Strajkowego wzbudza, wśród strajkującej załogi, euforię.

Na terenie KWK "Manifest Lipcowy" ks. proboszcz Emil Dyrda z Parafii świętej Katarzyny w Jastrzębiu Górnym odprawił pierwszą strajkową Mszę Świętą w Jastrzębiu Zdroju w imieniu strajkujących górników i poległych poprzedniego dnia w wypadku górników z KWK "Halemba".

do góry

1 wrzesień 1980

Kiedy zaczyna brakować żywności, przyjeżdża przedstawiciel PSS "Społem" z Żor i ofiarowuje żywność z własnych magazynów.

Na probostwo Parafii NMP Matki Kościoła przybywa wicewojewoda Zdzisław Gorczyca, członek KW PZPR do spraw politycznych z prośbą do księdza proboszcza Bernarda Czernieckiego, aby ten wpłynął na MKS w celu podjęcia dialogu z komisją rządową. MKS wyraził gotowość do negocjacji, ale zażądano wykluczenia osób, które "gnębiły górników".
Po spełnieniu tego ultimatum podjęto rozmowy.

do góry

2 września 1980

Przy Międzyzakładowym Komitecie Strajkowym w KWK "Manifest Lipcowy" zrzeszonych jest 56 zakładów, w tym 28 kopalń:

"Manifest Lipcowy",
"Borynia",
"Jastrzębie",
"ZMP",
"Suszec",
"Moszczenica",
"XXX-lecia PRL",
"Rymer",
"Anna",
"1 Maja",
"Bolesław Śmiały",
"Wujek",
"Marcel",
"Julian",
"Rydułtowy",
"Piast",
"Kaczyce",
"Śląsk",
"Janina",
"Staszic",
"Polska",
"Wieczorek",
"Halemba",
"Zabrze" Ruch Bielszowice,
"Katowice",
"Brzeszcze",
"Pokój",
"Nowy Wirek"

oraz zakłady:

PRG Rybnik,
PRG Jastrzębie,
Oddział PRG Bytom przy KWK "Pokój",
Oddział PRG Mysłowice przy KWK "Janina",
Oddział PBSz Bytom Rejon Rybnik,
ZPRE PW Elrow - Rybnik,
ZEG Tychy Wydział Produkcji - Wodzisław-Pszów,
Baza Remontowo-Budowlana przy KWK "Manifest Lipcowy",
Zespół Szkół Zawodowych przy KWK "Manifest Lipcowy",
PST PW Jastrzębie,
ZTK i GK Rybnik,
ZGM Jastrzębie,
PCSBW Bzie Zameckie,
PTSBW Jastrzębie Bzie,
WPRInż Bzie Zameckie,
ZRInż Żory,
MPGK Jastrzębie,
OPEC Jastrzębie,
Fadom Bzie Zameckie,
Baza Techniczna PEBEROW Żory,
UPT Wodzisław Śląski 1,
UPT Jastrzębie Zdrój,
Dom Mody "Elegancja",
Zampol Jastrzębie,
ZNP Jastrzębie (Szkoły Podstawowe 3, 4, 6, 9, 10, 12, 13, 15),
PRBW Rybnik filia w Wodzisławiu,
Pollena - Salon Piękności nr5 w Jastrzębiu.

Zacięte negocjacje pomiędzy Prezydium MKS (przewodniczący - Jarosław Sienkiewicz, wiceprzewodniczący - Stefan Pałka i Tadeusz Jedynak, członkowie: Jan Jarliński, Roman Kępiński, Władysław Kałduński, Wacław Kołodyński, Marian Kosiński, Ryszard Kuś, Piotr Musioł, Mieczysław Sawicki, Grzegorz Stawski, Kazimierz Stolarki, Andrzej Winczewski), a komisją rządową pod przewodnictwem Aleksandra Kopcia, zaczynają się zaraz po godzinie 17:00. W rozmowach uczestniczą między innymi zastępca członka Biura Politycznego sekretarz KC PZPR Andrzej Żabiński oraz minister górnictwa Włodzimierz Lejczak. Negocjacje odbywają się w cechowni, stół do rozmów ustawiono tak, by komisja rządowa siedziała tyłem do sali.

Najtrudniejsze rozmowy dotyczą wolnych sobót. Rząd nie zgadza się na ten postulat. Proponuje rozwiązanie etapowe, że systematycznie do 1985 roku będą wprowadzane wolne soboty. Górnicy jednak pamiętają zapewnienia rządowe, że do końca 1979 miały być wszystkie soboty wolne. Gdy wicepremier Kopeć proponuje wprowadzenie wolnych sobót od 1 stycznia 1981 roku, jeśli tylko górnicy wrócą do pracy, na sali panuje entuzjazm. Górnicy intonują "Międzynarodówkę".

do góry

3 wrzesień 1980

Negocjacje trwają ponad dobę. Dopiero o godzinie 5:20 zostaje podpisane porozumienie między MKS przy "Manifeście Lipcowym" a komisją rządową. Protokół z negocjacji gwarantuje realizację postulatów Porozumień Gdańskich i Szczecińskich, postulatów załóg strajkujących dotyczących spraw branżowych, płacowych i socjalno-bytowych, wprowadzenia od 1 stycznia wszystkich wolnych sobót i bezwzględnego przestrzegania zasady dobrowolności pracy w dniach ustawowo wolnych.

W imieniu MKS protokół podpisało czternastoosobowe Prezydium, a w imieniu strony rządowej wiceprezes Rady Ministrów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej - Aleksander Kopeć, zastępca członka Biura Politycznego sekretarz KC PZPR Andrzej Żabiński, minister górnictwa Włodzimierz Lejczak, Włodzimierz Kiczan - sekretarz KW PZPR, podsekretarz stanu w ministerstwie górnictwa Mieczysław Glanowski, a także Zdzisław Gorczyca - I zastępca wojewody katowickiego i prof. Jerzy Nawrocki - rektor Politechniki Śląskiej. MKS przekształca się w Międzyzakładową Komisję Robotniczą..

W cechowni, gdzie doszło do podpisania protokołu było ponad 55 górniczych zakładów, przedstawiciele prasy, fotoreporterzy i filmowcy, w tym zachodni dziennikarze, którzy przybyli prosto z Wybrzeża.

Przewodniczący KS KWK "XXX-lecia PRL" ogłasza koniec strajku. Przyjeżdża ekipa telewizyjna by nakręcić reportaż o strajkujących górnikach. Po strajku KS KWK "XXX-lecia PRL" przyjmuje nazwę Tymczasowego Komitetu Robotniczego NSZZ i rozpoczyna działalność związkową. Według Adama Kowalczyka była to pierwsza organizacja związkowa w Polsce, która rozpoczęła działalność po podpisaniu porozumień.
03-04 wrzesień 1980

Pomimo podpisania porozumień w Jastrzębiu i w Hucie "Katowice" wciąż strajkują kopalnie KWK "Szombierki", KWK "Dymitrow" i KWK "Bobrek". Przy kopalnie Dymitrow w Bytomiu tworzą one kolejny MKS na Śląsku, który przyjmuje ustalenia jastrzębskie. Przewodniczącym zostaje górnik-kombajnista, członek PZPR Andrzej Cierniewski. 4 września około godziny 23:00 porozumienie zostaje osiągnięte. W mieniu władz podpisuje je minister górnictwa Włodzimierz Lejczak. MKS przekształca się MZK Bytom.

do góry

Zebrał i zredagował
Zdzisław Nalepka

Na podstawie:
Albumów:
"XX lat Solidarności Śląsko-Dąbrowskiej", Stowarzyszenie Pokolenie, Oficyna Wydawnicza Volumen, Katowice - Warszawa 2000r.
"Jastrzębska Solidarność 1980 - 2005", Jastrzębie Zdrój 2005

Wspomnień:
Ireny Babicz
Lecha Osiaka
Adama Oziewicza
Leopolda Sobczyńskiego

Powyższe kalendarium, ze względu na szczątkowe informacje oraz stosunkowo niewielki materiał dowodowy może ulec zmianie. Osoby zainteresowane wzbogaceniem kalendarium proszone są o kontakt z redakcją Jastrzębskiego Portalu Informacyjnego "Jasnet", 032 474 00 00, jasnet@jasnet.pl.